Jak uczy się mózg

Znam to słowo, ale kiedy chcę go użyć, nagle znika. Dlaczego?

Rozpoznajesz angielskie słowo, ale podczas mówienia nagle znika. O różnicy między rozpoznawaniem a samodzielnym wydobywaniem słowa z pamięci - i o tym, co z tym zrobić.

Wioletta Jeziorska-BorczykZałożycielka Question House4 minuty czytania

To chyba jedno z najbardziej frustrujących doświadczeń podczas mówienia po angielsku.Ktoś zadaje pytanie.Dokładnie wiesz, co chcesz odpowiedzieć.Potrzebujesz jednego słowa.I...nic.Wiesz, że je znasz.

Pamiętasz, że było na treningu. Może nawet widzisz stronę, na której zostało zapisane.Kilka sekund później ktoś podpowiada:appointment.

I natychmiast:"NO PRZECIEŻ! Wiedziałem!"Tak. Prawdopodobnie naprawdę to słowo było w Twojej pamięci.

Problem polegał na czymś innym:właśnie wtedy nie było do niego wystarczająco łatwego dostępu.

"Znam" może oznaczać kilka różnych rzeczy

Można zobaczyć appointment i wiedzieć, co oznacza.Można zrozumieć je w zdaniu.Można wybrać je spośród czterech odpowiedzi w teście.I nadal mieć trudność z samodzielnym wydobyciem go podczas rozmowy.To nie jest sprzeczność.

Rozpoznanie informacji i samodzielne przypomnienie jej sobie stawiają przed pamięcią inne wymagania.

Dlatego moment:"Kiedy ktoś mi podpowiedział, od razu wiedziałem!"nie jest dowodem na to, że "przecież umiem, tylko mój mózg znowu mnie zawiódł".Wręcz przeciwnie.Może nam powiedzieć coś bardzo użytecznego:informacja jest znajoma, ale jej samodzielne wydobywanie potrzebuje jeszcze treningu.

I tu robi się naprawdę ciekawie

Bo bardzo łatwo pomylić znajomość z dostępnością.Czytasz listę słówek:

appointment - wizytaimprove - poprawiaćalthough - chociaż

Wszystko znajome.Więc mózg dostaje bardzo przyjemny komunikat:"Tak. To znam."

Tylko później podczas rozmowy nikt nie pokazuje:althoughi nie pyta:"Czy znasz to słowo?"

Trzeba samodzielnie dojść od myśli, którą chcemy wyrazić, do potrzebnego języka.I to jest dokładnie ten element, który warto trenować.

Dlatego kolejna powtórka listy słówek nie zawsze rozwiązuje problem

Jeżeli problem brzmi:"Nie rozpoznaję tego słowa"- kolejny kontakt z nim może być potrzebny.Ale jeśli problem brzmi:"Rozpoznaję je bez problemu, tylko nie potrafię sobie go przypomnieć, kiedy mówię"- potrzebujemy również treningu wydobywania.I tutaj mamy naprawdę mocne podstawy naukowe.

Badania nad tzw. retrieval practice pokazują, że próba samodzielnego przypomnienia sobie informacji może wzmacniać późniejsze zapamiętanie bardziej niż samo ponowne przeglądanie materiału.

Czyli zamiast wyłącznie:przeczytaj → przeczytaj jeszcze raz → przeczytaj jutropotrzebujemy również:schowaj → spróbuj sobie przypomnieć → sprawdź → spróbuj ponownie później.Nie dlatego, że chcemy utrudnić naukę.Właśnie ta próba wydobycia jest częścią treningu pamięci.

"Ale kiedy nie mogę sobie przypomnieć, mam wrażenie, że nic nie umiem"

I to jest moment, w którym wiedza o mózgu może naprawdę zmienić sposób patrzenia na siebie.Bo próba przypomnienia sobie czegoś jest trudniejsza niż ponowne przeczytanie.A trudność bardzo łatwo zinterpretować jako:"Słabo mi idzie."Tymczasem łatwość nie zawsze oznacza skuteczniejsze uczenie.Można pięć razy przeczytać tę samą listę i za każdym razem mieć coraz silniejsze:"Tak, tak, wszystko znam."

A potem zamknąć kartkę i odkryć, że samodzielnie pojawiają się trzy słowa z dziesięciu.To nie jest moment na:"Mam fatalną pamięć."

To jest informacja:"Aha. Rozpoznawanie już działa. Teraz potrzebuję popracować nad wydobywaniem."I to jest ogromna różnica.

Bo przestajemy oceniać mózg.Zaczynamy go obserwować.

A co, jeśli podczas rozmowy słowo nadal nie przychodzi?

Wtedy mamy do trenowania jeszcze jedną bardzo ważną umiejętność.Nie zatrzymywać całej komunikacji z powodu jednego brakującego słowa.Nie pamiętasz kettle?Możesz powiedzieć:the thing you use to boil water.Nie znasz konkretnego czasownika?Spróbuj zbudować zdanie inaczej.

Nie rozumiesz?Dopytaj.To również jest kompetencja językowa.

Bo w prawdziwej rozmowie nawet w języku, który znamy bardzo dobrze, czasami brakuje słowa.Celem nie jest więc stworzenie mózgu, który nigdy niczego nie zapomina.Chcemy rozwijać dwa zasoby równolegle:coraz łatwiejszy dostęp do języka, który już znamyorazumiejętność działania wtedy, kiedy tego dostępu chwilowo nie ma.

I właśnie tutaj zaczyna się świadomość własnego uczenia się

Zamiast:"Dlaczego znowu nie pamiętam?"można zacząć obserwować:Czy to słowo tylko rozpoznaję, czy potrafię je samodzielnie przywołać?

Czy używam go w różnych zdaniach?Czy wracam do niego po kilku dniach?Czy potrafię wyjaśnić jego znaczenie bez tłumaczenia na polski?

Czy pojawia się podczas spontanicznej rozmowy?Co pomaga mojemu mózgowi odzyskać do niego dostęp?Nie szukamy jednej magicznej techniki dobrej dla wszystkich.Budujemy świadomość własnego procesu.

Następnym razem, kiedy "zniknie" Ci słowo...

...zanim pojawi się:"Mój angielski jest beznadziejny"albo"Mam fatalną pamięć",spróbuj zatrzymać tę ocenę.Możliwe, że właśnie dostałeś bardzo konkretną informację o swoim uczeniu:"Znam to słowo, kiedy je widzę. Potrzebuję jeszcze trenować dostęp do niego bez podpowiedzi."

A to już nie jest ocena.To wskazówka, co zrobić dalej.I właśnie tak chcemy w Question patrzeć na uczenie się.

Nie:"Co jest nie tak z moim mózgiem?"Tylko:"Co właśnie pokazał mi mózg i jak mogę go teraz wesprzeć?"

Co dalej

Wróć do Question KNOW-HOW