Historie kursantek

Chcę zacząć angielski od podstaw, ale boję się, że nie dam rady

Boisz się, że inni będą umieli więcej i że najpierw trzeba się trochę pouczyć w domu? Początek naprawdę może być początkiem - a historia Asi pokazuje, co dzieje się dalej.

Wioletta Jeziorska-BorczykZałożycielka Question House6 minut czytania

"A jeśli wszyscy będą już coś umieć?""Co zrobię, kiedy nauczyciel o coś zapyta, a ja nie zrozumiem nawet pytania?""Może najpierw trzeba trochę pouczyć się w domu, żeby w ogóle móc przyjść na kurs?"I jeszcze jedno, którego czasem nawet nie wypowiadamy:"Jak będę wyglądać przy innych, kiedy nie będę potrafić powiedzieć najprostszego zdania?"To są bardzo konkretne obawy.

Ale jeśli zaczynamy od podstaw, nie potrzebujemy najpierw nauczyć się angielskiego, żeby... móc zacząć uczyć się angielskiego.

Początek naprawdę może być początkiem.

Grupa początkująca powinna być naprawdę początkująca

To wydaje się oczywiste.A jednak właśnie tutaj może zacząć się problem.

Wyobraźmy sobie grupę, w której jedna osoba rzeczywiście zaczyna od podstaw, druga "trochę pamięta ze szkoły", a trzecia rozumie większość poleceń i potrafi już budować proste wypowiedzi.

Formalnie wszystkie mogą powiedzieć:"Mój angielski jest słaby."Tylko że dla ich mózgów ten sam trening będzie zupełnie innym zadaniem.Jedna osoba będzie się nudzić.Druga pracować w dobrym dla siebie miejscu.

A trzecia może przez większość czasu próbować nadążyć za ilością informacji, której jeszcze nie jest w stanie swobodnie przetwarzać.

I właśnie dlatego w Question tak pilnujemy dopasowania grup.Nie po to, żeby przydzielić człowiekowi właściwą etykietkę A1 czy A2.Chodzi o stworzenie warunków, w których mózg może rzeczywiście pracować.

Na początku nie potrzebujesz wielu słów, żeby zacząć używać języka

To jest jedna z rzeczy, które mogą zaskakiwać.Na początku operujemy pojedynczymi słowami i krótkimi zwrotami.Coffee, please.I like it.I don't know.Can you repeat?To nie jest jeszcze rozmowa o polityce gospodarczej.

I nie musi nią być.Bo celem pierwszych prób mówienia nie jest pokazanie:"Zobacz, ile już wiem."Mózg zaczyna uczyć się czegoś bardzo ważnego:mam intencję → szukam języka → wydobywam go → używam → obserwuję reakcję drugiej osoby.

I później ten sam proces odbywa się z coraz większym zasobem.Coffee, please.z czasem staje się:Can I have a coffee, please?

Potem można zapytać o mleko, rozmiar, cenę, powiedzieć, że zamówienie jest inne niż miało być.Język rośnie.Ale proces używania języka może być trenowany od początku.

Dlaczego nie chcemy czekać z mówieniem, aż "będzie już z czego"?

Bo wiedza o języku i umiejętność korzystania z niego nie rozwijają się automatycznie w identycznym tempie.

To już widzieliśmy przy osobach, które uczą się od kilku lat: można rozpoznawać słowa i konstrukcje, a nadal mieć trudność z ich samodzielnym wydobyciem podczas rozmowy.

Badania nad retrieval practice pokazują, że aktywne wydobywanie informacji z pamięci może wzmacniać późniejszy dostęp do tej wiedzy. W badaniach nad uczeniem się drugiego języka obserwowano ten efekt również w pracy ze słownictwem.

Dlatego nie chcemy przez pierwsze miesiące wyłącznie wkładać angielskiego do głowy, z założeniem, że kiedyś później zaczniemy go z niej wyciągać.

Od początku potrzebujemy obu rzeczy.Budować zasób i uczyć mózg korzystania z tego, co już ma.

Tylko co, jeśli podczas próby w głowie jest pustka?

To też jest informacja.Nie dowód:"Nie nadaję się do języków."Informacja.Może nowa rzecz potrzebuje jeszcze więcej kontaktu i powtórek.Może rozpoznanie przychodzi już łatwo, ale samodzielne wydobycie jeszcze nie.

Może zadanie wymaga w tej chwili jednocześnie tak wielu rzeczy, że trudno skupić zasoby uwagi na samym języku.

I właśnie tutaj zaczyna się jedna z najważniejszych rzeczy, których chcemy uczyć w Question:obserwowania własnego mózgu bez natychmiastowego oceniania go.Nie:"Dlaczego ja tego nie potrafię?"Tylko:

"Co właśnie było dla mnie trudne i czego potrzebuję, żeby następnym razem mój mózg poradził sobie z tym lepiej?"

To jest zupełnie inne pytanie.

Asia też zaczynała od podstaw

Dwa lata temu miała bardzo konkretne obawy.Czy sobie poradzi?Czy inni będą umieli więcej?Czy ktoś będzie się śmiał, kiedy pojawi się błąd?Czy naukę w ogóle da się pogodzić z pracą?Potrzebowała małej grupy, w której można rzeczywiście zacząć od miejsca, w którym była.Po pierwszym spotkaniu powiedziała:

Już po pierwszym spotkaniu wiedziałam, że to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć.
Asia, kursantka Splendid General English

Później opisywała swoje samopoczucie w grupie znacznie krócej:

Jak ryba w wodzie.
Asia, kursantka Splendid General English

Ale najciekawsze w historii Asi wydarzyło się później.

Bo prawdziwym sprawdzianem nie był kolejny rozdział

Był Egipt.Sytuacja, w której angielski nie był ćwiczeniem.Trzeba było coś powiedzieć, zareagować, załatwić.I Asia napisała:

Nie bałam się odezwać, byłam pewna siebie. To wszystko dzięki SPLENDID!
Asia, kursantka Splendid General English

To zdanie jest dla mnie ważne nie dlatego, że możemy powiedzieć:"Zobaczcie, Splendid działa."Znacznie ciekawsze pytanie brzmi:co zmieniło się pomiędzy pierwszym treningiem a tamtą sytuacją?Asia nie czekała, aż pewnego dnia angielski stanie się idealny.Przez kolejne treningi gromadziła doświadczenia:potrafię znaleźć słowo,potrafię odpowiedzieć,potrafię spróbować jeszcze raz,potrafię poradzić sobie, kiedy czegoś nie wiem,potrafię mówić przy innych.

Pewność siebie nie musiała więc powstać z naszego:"Nie martw się, dasz radę."Mogła rosnąć z coraz większej liczby własnych dowodów:"Wiem, co potrafię zrobić."

I to jest dla nas ważniejsze niż ciągłe zapewnianie, że będzie łatwo

Nie wszystko będzie łatwe.Będzie moment, kiedy zabraknie słowa.Będzie zdanie, które nie chce się ułożyć.Może pojawić się trening, podczas którego ktoś obok szybciej znajdzie odpowiedź.Naszym zadaniem nie jest usunąć wszystkie takie sytuacje.Question nie robi za Ciebie. Pomaga Ci działać.A jednocześnie pomaga obserwować:Co pomaga właśnie Twojemu mózgowi?

Czy łatwiej zapamiętać coś po kilkukrotnym użyciu?Czy pomaga kontekst?Czy trzeba zobaczyć konstrukcję, usłyszeć ją, a później samodzielnie wydobyć?Czy dynamika grupy mobilizuje do działania?

A może liczba bodźców sprawia, że potrzebne są inne warunki pracy?Nie szukamy etykiety:"Jaki typ ucznia ze mnie?"

Szukamy świadomości:"Co rzeczywiście pomaga mi się uczyć?"Bo każdy mózg jest inny.I to jest OK.

Skąd więc wiedzieć, czy dam radę zacząć od podstaw?

Nie trzeba tego rozstrzygać w domu.Nie trzeba też najpierw "trochę się poduczyć", żeby móc przyjść.Jeśli punktem startowym są podstawy, od podstaw zaczynamy.A pierwszy trening w Question jest bezpłatny jako wolny słuchacz.Można zobaczyć, jak wygląda praca.Usłyszeć grupę.

Spróbować.Zobaczyć, co dzieje się z własnym mózgiem w tym środowisku.My również obserwujemy, czy poziom i grupa są właściwie dopasowane.

Nie musimy więc odpowiadać na:"Czy na pewno dam radę?"obietnicą.Możemy zrobić coś znacznie bardziej wartościowego.

Dać możliwość zdobycia pierwszego własnego doświadczenia, na podstawie którego można odpowiedzieć sobie samodzielnie.

A później budować kolejne.

Co dalej

Wróć do Question KNOW-HOW