Historie kursantek

Boję się robić błędy po angielsku. Czy można nauczyć się mówić bez nich?

Czy trzeba najpierw przestać popełniać błędy, żeby zacząć mówić? O tym, jak zmienić rolę błędu: z powodu do milczenia w informację, co jeszcze warto przećwiczyć.

Wioletta Jeziorska-BorczykZałożycielka Question House5 minut czytania

"Wiem, co chcę powiedzieć. Tylko zanim się odezwę, sprawdzam wszystko w głowie."Czy czas jest dobry?Czy powinno być a czy the?Czy dobrze wymawiam to słowo?A może lepiej zbudować to zdanie inaczej?

W międzyczasie rozmowa trwa.Ktoś inny odpowiada.Temat się zmienia.

A zdanie, które miało zostać wypowiedziane, zostaje w głowie.I można wtedy pomyśleć:"Gdybym robił mniej błędów, mówiłbym swobodniej."Tylko czy rzeczywiście najpierw trzeba przestać popełniać błędy, żeby zacząć mówić?

Nie da się nauczyć mówić bez popełniania błędów

Nie dlatego, że "błędy są super".Nie musimy ich lubić ani celebrować.Błąd jest informacją.

Pokazuje różnicę pomiędzy tym, co chcemy powiedzieć, a tym, czym w danym momencie potrafimy się posłużyć.

I daje materiał do dalszego treningu.Problem zaczyna się nie wtedy, kiedy pojawia się błąd.Problem zaczyna się wtedy, kiedy lęk przed błędem decyduje, czy w ogóle zabierzemy głos.

Czy nauczyciel powinien poprawiać każdy błąd?

Nie.Ale odpowiedź:"U nas nie poprawiamy błędów, żeby kursanci nie bali się mówić"też zupełnie mnie nie przekonuje.

Bo jeśli nikt nigdy nie zwróci uwagi na błąd, który regularnie się powtarza, trudno oczekiwać, że sam zniknie.

Pytanie nie brzmi więc:"Poprawiać czy nie poprawiać?"Tylko:co poprawić, kiedy i po co?To jest część pracy nauczyciela.

Nie każdy błąd potrzebuje tej samej reakcji

Wyobraźmy sobie swobodną rozmowę.

Ktoś opowiada historię, szuka słów, reaguje na pytania i właśnie zaczyna coraz mniej kontrolować każde zdanie.

Pojawia się drobny błąd, który nie przeszkadza w zrozumieniu wypowiedzi.Czy właśnie teraz warto przerwać?Niekoniecznie.

Ale jeśli ćwiczymy konkretną konstrukcję i właśnie ona pojawia się kolejny raz niepoprawnie?To zupełnie inna sytuacja.Podobnie, jeśli błąd zmienia znaczenie albo sprawia, że rozmówca nie rozumie komunikatu.

Dobra korekta nie polega na polowaniu na błędy.Polega na podejmowaniu decyzji:który błąd w tej chwili warto wykorzystać do nauki?

Bo mózg nie ma nieskończonych zasobów uwagi

Podczas rozmowy dzieje się bardzo dużo jednocześnie.Trzeba słuchać.Rozumieć.Zdecydować, co powiedzieć.

Odnaleźć słowa.Zbudować wypowiedź.Wypowiedzieć ją.

Obserwować reakcję rozmówcy.A teraz dołóżmy jeszcze:"Pilnuj każdego artykułu, końcówki, czasu, przyimka i wymowy, bo zaraz ktoś Cię poprawi."To zmienia zadanie.

Zamiast koncentrować się przede wszystkim na komunikacji, część uwagi zaczyna pracować nad ciągłą kontrolą własnej wypowiedzi.

Dlatego w treningu językowym potrzebujemy zarówno momentów, kiedy pracujemy nad precyzją, jak i takich, w których priorytetem jest płynność komunikacji.

Nie chodzi o wybór:poprawnie albo swobodnie.Potrzebujemy jednego i drugiego.Tylko niekoniecznie wszystkiego naraz.

I właśnie z takim lękiem przyszła Ania

Kiedy dwa lata temu zaczynała treningi Splendid, jej cel był bardzo konkretny:chciała swobodnie mówić.Jednocześnie błędy powodowały stres i wstyd.To ważne, bo można znać odpowiedź i nadal jej nie wypowiedzieć.Można mieć słowo w głowie i zdecydować:"Nie. Lepiej nic nie powiem, niż powiem źle."Dziś Ania mówi swobodniej i sama podkreśla, jak ważna jest dla niej atmosfera grupy.

Ale najbardziej interesuje mnie tutaj coś innego:Błąd przestał decydować o tym, czy Ania się odezwie.To jest ogromna różnica.

Nie:"Ania już nie popełnia błędów."Tylko:"Potrafi działać również wtedy, kiedy wie, że błąd może się pojawić."

To właśnie tutaj buduje się pewność siebie, o której mówimy w Question

Nie przez:"Nie martw się. Nikt Cię nie ocenia."I nie przez:"Nie przejmuj się błędami."Bo można powiedzieć człowiekowi sto razy, żeby się nie przejmował, i niewiele z tego wynika.Znacznie ważniejsze jest doświadczenie:powiedziałem coś mimo niepewności - rozmowa trwa dalej.

zabrakło mi słowa - znalazłem inny sposób.popełniłem błąd - poprawiłem go i mówię dalej.ktoś mnie nie zrozumiał - wyjaśniłem inaczej.

To są własne dowody.A z czasem mózg dostaje coraz więcej doświadczeń:"Potrafię sobie poradzić również wtedy, kiedy nie mówię idealnie."

A jeśli przy innych osobach jest trudniej?

To również warto zauważyć, zamiast natychmiast siebie oceniać.Rozmowa z nauczycielem 1:1 i zabranie głosu przy kilku osobach nie są identyczną sytuacją.

Kiedy inni słuchają, może pojawić się dodatkowa myśl:"Co oni pomyślą, jeśli powiem źle?"I wtedy dobrze dobrana grupa staje się nie tylko miejscem nauki słów i gramatyki.Staje się miejscem, w którym można trenować samo zabieranie głosu przy innych ludziach.Nie usuwamy tej sytuacji.

Tworzymy warunki, żeby można było przez nią przechodzić wielokrotnie i stopniowo zdobywać własne doświadczenie:

"Mogę mówić przy innych. Nawet jeśli nie wszystko będzie idealne."

Każdy mózg może potrzebować trochę innych warunków

Dla jednego mózgu grupa będzie ogromnym wsparciem.

Reakcje innych osób, energia, różne głosy i konieczność odpowiadania bez przygotowania pomagają uruchamiać język.

Inny mózg może przy dużej liczbie bodźców mieć znacznie większą trudność z koncentracją na samej wypowiedzi.

I to jest OK.Nie potrzebujemy od razu etykiety wyjaśniającej dlaczego.Znacznie bardziej interesuje nas obserwacja:Co dzieje się ze mną w tej sytuacji?

Kiedy łatwiej wydobywam język?Co pomaga mi wrócić do wypowiedzi po błędzie?Jakie warunki pomagają mojemu mózgowi pracować?Bo częścią uczenia się może być również coraz lepsze poznawanie własnego sposobu uczenia.

Ania ma jeszcze jeden cel

Chce podróżować bez bariery językowej.Jednym z jej marzeń są Stany Zjednoczone.I właśnie tam najlepiej widać, dlaczego celem nie może być:"Nie zrobię żadnego błędu."W prawdziwej rozmowie nie dostajemy punktów za bezbłędność.Chcemy zapytać.

Zrozumieć odpowiedź.Opowiedzieć historię.Poznać człowieka.

Rozwiązać problem.Zażartować.Zrobić coś dzięki językowi.Poprawność jest ważna, bo pomaga robić to coraz precyzyjniej.

Ale język, którego nie używamy z obawy przed błędem, nie może spełnić swojej najważniejszej funkcji:

pozwolić nam się komunikować.

Czy można więc nauczyć się mówić bez popełniania błędów?

Nie.

Ale można nauczyć się pracować z błędem, zamiast pozwalać mu decydować o tym, czy zabierzemy głos.

Można coraz lepiej zauważać własne błędy.Rozumieć, które z nich warto właśnie teraz poprawić.Samodzielnie się korygować.

Budować większą precyzję.I jednocześnie nie oddawać każdemu błędowi prawa do zatrzymania rozmowy.Bo pewność siebie w języku nie musi oznaczać:"Wiem, że powiem wszystko poprawnie."

Może oznaczać coś znacznie bardziej użytecznego:"Wiem, że nawet jeśli nie powiem wszystkiego idealnie, mam narzędzia, żeby sobie poradzić."I właśnie takie doświadczenie chcemy pomagać budować.

Co dalej

Wróć do Question KNOW-HOW