Jak wybrać kurs

Skąd mam wiedzieć, jaki naprawdę mam poziom angielskiego?

A1, B1, C1? Sam wynik testu nie pokazuje całego obrazu. O tym, dlaczego poziom warto sprawdzać przez test poziomujący i rozmowę.

Wioletta Jeziorska-BorczykZałożycielka Question House5 minut czytania

Robisz test poziomujący.Wynik: B1.No dobrze.Tylko co właściwie oznacza to B1?

Bo można mieć B1 i całkiem swobodnie poradzić sobie w rozmowie na wakacjach, ale mieć trudność z napisaniem maila.

Można dużo rozumieć podczas oglądania serialu, a kiedy trzeba coś powiedzieć - długo szukać słów.

Można też mówić odważnie i komunikatywnie, choć w wypowiedzi nadal pojawia się sporo błędów.Więc jeśli test pokazał B1, a Ty wcale nie czujesz się "na B1"...to wcale nie musi oznaczać, że z Tobą albo z testem jest coś nie tak.

Poziom angielskiego nie jest jedną umiejętnością

To pierwsza rzecz, którą warto wiedzieć.Angielski to między innymi:rozumienie tego, co słyszysz,czytanie,mówienie,pisanie,zasób słów,gramatyka,umiejętność reagowania w rozmowie.

I te elementy nie zawsze rozwijają się równomiernie.Dlatego dwie osoby z wynikiem B1 mogą w praktyce funkcjonować w języku trochę inaczej.Poziom jest mapą. Nie pełnym opisem człowieka.

A1, A2, B1, B2, C1, C2 - co właściwie oznaczają te literki?

To poziomy CEFR, czyli Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego.W dużym uproszczeniu pomagają opisać, co osoba potrafi zrobić przy użyciu języka.I właśnie "potrafi zrobić" jest tutaj dla mnie najważniejsze.Nie tylko:ile zna czasów, słów i zasad.Ale:czy potrafi zrozumieć rozmowę,opowiedzieć o doświadczeniu,wyrazić opinię,poradzić sobie w konkretnej sytuacji,zrozumieć bardziej złożony tekst,precyzyjnie przekazać to, co chce powiedzieć.

Dlatego poziom językowy nie powinien być traktowany jak ocena człowieka:"jestem tylko A2".A2 nie mówi, ile masz zdolności.

Mówi mniej więcej:"tutaj jesteśmy dzisiaj i stąd możemy ruszyć dalej."

To po co właściwie test poziomujący?

Bo daje nam bardzo przydatną część informacji.W typowym pytaniu widzisz na przykład zdanie i cztery możliwości:A, B, C, D.Jedna wygląda właściwie.Klikasz.I tak przez kolejne pytania.

Taki test poziomujący z angielskiego może sprawdzić sporo wiedzy w stosunkowo krótkim czasie.Ale ma ograniczenie.Dostajesz odpowiedzi przed oczami.

A podczas rozmowy nikt nie mówi:"Wybierz teraz właściwe słowo: A, B, C czy D."Trzeba znaleźć je samodzielnie.Dlatego wynik testu jest dla nas częścią obrazu, a nie wyrokiem wydanym przez komputer.

"Ale przecież zaznaczyłem dobrą odpowiedź. Czyli to umiem czy nie?"

Możesz ją znać.Tylko Twój mózg dostał w teście podpowiedź.Kiedy widzisz cztery możliwości, możesz rozpoznać tę właściwą:"O, tak. To jest to."W rozmowie trzeba wykonać inne zadanie:samodzielnie znaleźć potrzebne słowo albo konstrukcję i użyć ich w odpowiednim momencie.

Dlatego ktoś może świetnie wypaść w części testowej, a podczas rozmowy potrzebować więcej czasu na wydobywanie języka.

I odwrotnie.

Ktoś może popełniać błędy w teście gramatycznym, ale bardzo sprawnie korzystać z tego języka, który już ma.

To nie jest sprzeczność.Po prostu patrzymy na język z dwóch różnych stron.

Dlatego w Question po teście rozmawiamy

Jeżeli masz już za sobą naukę angielskiego, zaczynamy od testu poziomującego.A potem odbywa się rozmowa.Nie po to, żeby złapać Cię na tym, czego test nie wykrył. 😉Chcemy zobaczyć:jak rozumiesz pytania,jak budujesz odpowiedzi,co pojawia się spontanicznie,gdzie potrzebujesz więcej czasu,jak radzisz sobie, kiedy zabraknie konkretnego słowa.

I dopiero wtedy mamy znacznie pełniejszy obraz.Test mówi nam coś o Twoim angielskim. Rozmowa mówi nam coś innego. Potrzebujemy obu informacji.

A jeśli nigdy wcześniej nie było nauki angielskiego?

Wtedy test poziomujący nie jest szczególnie potrzebny.

Jeżeli zaczynamy naprawdę od podstaw, nie ma sensu sprawdzać przez kilkadziesiąt pytań, ilu rzeczy jeszcze nie znasz.

Punktem startowym są podstawy. I to jest całkowicie wystarczająca informacja.

Dlaczego dokładne określenie poziomu jest tak ważne przy grupie?

Bo grupa nie działa dobrze tylko dlatego, że kilka sympatycznych osób siedzi przy jednym stole.

Jeżeli jedna osoba jest wyraźnie mocniejsza, będzie czekać, zwalniać i pracować poniżej swoich możliwości.

A pozostali mogą bardzo szybko zacząć myśleć:"On już wszystko powiedział.""Ona mówi dużo lepiej."

"Nie będę się odzywać, bo przy niej brzmię beznadziejnie."I zamiast trenować mówienie, można nieświadomie zacząć trenować...milczenie.

Dlatego tak pilnujemy poziomu grup.Nie chodzi o idealne cyferki.Chodzi o stworzenie warunków, w których każdy ma przestrzeń, żeby rzeczywiście pracować.

Ale poziom to nadal nie wszystko

Możemy mieć kilka osób na B1 i nadal nie oznacza to automatycznie, że stworzą dobrą grupę.Liczy się również tempo.Sposób reagowania.

Dynamika.To, czy przy tych osobach człowiek rzeczywiście zabiera głos.Dlatego pierwszy trening w Question jest bezpłatny jako wolny słuchacz.

Ty sprawdzasz nas.My sprawdzamy dopasowanie.I dopiero wtedy podejmujemy decyzję.

Więc jaki naprawdę mam poziom angielskiego?

Jeśli masz już za sobą naukę:zacznij od testu poziomującego.Ale nie przywiązuj całej odpowiedzi do jednej literki, którą zobaczysz na ekranie.Bo zdanie, które chciałabym zostawić po tym artykule, brzmi:

Twój poziom angielskiego to nie tylko to, co potrafisz rozpoznać. To przede wszystkim to, co potrafisz zrobić z językiem, który już masz.

Test pomaga nam znaleźć punkt na mapie.Rozmowa pozwala zobaczyć więcej.A potem najważniejsze jest już nie:"Czy jestem B1 czy B1+?"Tylko:"Co chcę umieć zrobić dzięki angielskiemu i jaki powinien być mój następny krok?"

Co dalej

Wróć do Question KNOW-HOW